Studnia Tatarzyna

 

W 1241 roku kiedy Tatarzy najeżdżali ziemie polskie, zrobili sobie postój w Otmuchowie. Jeden z Tatarów, wędrując po okolicach, trafił do stadniny niejakiego Boguna pod Paczkowem. Bogun miał piękną córkę, w której najeźdźca zakochał się bez pamięci, ale za to z wzajemnością. Zamierzał wziąć ją, tatarskim zwyczajem, jako brankę, jednak dziewczyna namówiła go, by skorzystał z polskiego obyczaju i poprosił jej ojca o rękę.

Zachęcony tym Tatar pojechał do stadniny, padł do kolan Boguna i poprosił o rękę dziewczyny. Bogun jednak wpadł w furię.

– Pachołkiem mógłbyś mi być, nie zięciem! - krzyknął i wypędził chłopaka.

Wobec takiego obrotu sprawy, Tatar porwał ukochaną, a wraz z nią trzy konie ze stadniny, i powiódł do Otmuchowa.

Jednak konie Boguna były powszechnie znane w całej okolicy, jako najlepsze wierzchowce. Mieszkańcy otmuchowskiego podgrodzia rozpoznali zwierzęta i pochwycili Tatara, jego wybrankę i konie. Powiedli ich do Boguna, licząc na nagrodę. Ten istotnie, konie zaprowadził do stajni, dziewczynę przyjał pod dach, nagrodę wypłacił, a Tatara własnoręcznie utopił w kościelnej studni.

Po dziś dzień, jeśli jakaś piękna niewiasta zajrzy do studni, duch Tatara przypomina sobie o wybrance serca i woda burzy się, jak gdyby się gotowała. Natomiast jeśli w lustro wody spojrzy wąsaty mężczyzna, Tatar przypomina sobie o Bogunie i woda mętnieje.

Źródła

Związane miejsca

W pobliżu