O garbatej Kasi

 

Przed wielu laty przed Bożym Ciałem sierota z Wyskoci, Kasia, dekorowała kościół na święto. W pewnym momencie organista i ksiądz usłyszeli krzyk. Okazało się, że pod biedną dziewczyną złamała się drabina i spadła z wysokości. Przeżyła, ale po wypadku pozostał jej szpecący ją garb, który sprawiał, że żaden chłopiec się nią nie interesował.

Wiele lat później we wsi odbywała się zabawa. Przybył na nią nawet młody dziedzic, który chciał wzmocnić więzi z włościanami. Wszyscy bawili się przednio, tylko Garbata Kasia stała na uboczu i płakała. Wtedy, być może trapiony poczuciem winy, poprosił ją do tańca ksiądz. Kiedy pląsali w rytm muzyki, garb Kasi zaczął się zmniejszać, aż w końcu zniknął całkowicie.

Wszyscy byli jednocześnie zdumieni cudem, a także olśnieni urodą dziewczyny, którą dotąd przesłaniał im garb. Najbardziej olśniony był dziedzic, który natychmiast poprosił Kasię o rękę i już wkrótce odbyło się huczne wesele.

Źródła

Związane miejsca

W pobliżu