Diabli karczmę wzięli

 

Dawno temu przy brodzie na rzece Sopot stała karczma, własność obrotnego Żyda. Żył on z kupców, którzy tędy udawali się na targ w Józefowie. Żyd pozwalał im jeść i pić “na zeszyt”, toteż nie żałowali sobie oni niczego. Dopiero w drodze do domu, kiedy już wracali z pieniędzmi, okazywało się że wszystko niemal muszą oddać w ramach regulowania rachunku.

Ale co popili i pojedli, to ich. Żony kupców często narzekały. “Niech diabli wezmą tę karczmę!”, wygrażały zaciśniętymi pięściami w niebo.

I kiedyś ich życzenie się spełniło. Jednej nocy piorun uderzył w karczmę, która zapaliła się. Spłonęli wszyscy biesiadnicy, a na koniec ziemia się otwarła i pochłonęła zgliszcza. Nikt nie miał wątpliwości, że to diabelska robota i miejsce to zaczęto nazywać Czartowym Polem.

Zresztą w późniejszych latach wielokrotnie okoliczni mieszkańcy próbowali obsiewać ją zbożem. Nic nie rosło, bo – jak wieść głosi – nocami znajdy sobie urządzały tam okoliczne diabły. Słychać było krzyki i chichoty, a swoimi kopytami czarty niszczyły uprawy.

Źródła


W pobliżu