Panek z Madejów

 

Mówią że gospodarze z Madejów mieli konszachty z diabłem, którego w tych stronach zwą “pankiem”. Miał on nająć się na służbę do gospodarzy, przez 3 pokolenia orać pole, doić krowy, wypasać bydło, a potem zebrać swoją zapłatę.

Pewnego razu do gospodarstwa Medejów przyszła nowa służąca z sąsiedniej wsi. Gdy wdrażała się jeszcze do nowych obowiązków, zdarzyło się tak, że Madejowie wyjeżdżali do miasta. Polecili jej wykonać wszystkie standardowe czynności, a następnie nagotować nieosolonej kaszy i zostawić ją, nie oglądając się, na strychu.

Zapracowana dziewczyna zapomniała o części polecenia i posoliła kaszę. Zaniosła ją na strych, ale chwilę potem rozległ się ryk, a garniec z kaszą wylądował na jej głowie, parząc ją. Wiadomo bowiem w tych stronach, że diabły nie lubią soli, a także luster w domu.

Kiedy poparzona służąca pobiegła do studni, przed posiadłość zajechał stary Madej. Widząc co się stało, przegnał ją ze służby, gdyż nie wypełniła bardzo ważnego polecenia.

Źródła

Związane miejsca

Madeje

Część wsi Szwedy na Podkarpaciu


W pobliżu