Blada kobieta

Niestraszny duch matki w żałobie 

W latach, kiedy zamek w Bobolicach lata swojej świetności miał już za sobą, mieszkał z nim pewien stary hrabia. W wieku lat przeszło sześćdziesięciu poślubił on, wbrew jej woli, młodą dziewczynę. Zamknął ją razem z sobą w zamku. Tam urodziła mu trójkę dzieci.

Po kilku latach małżeństwa hrabia zmarł. W swoim testamencie zapisał majątek najpierw synom według starszeństwa, a dopiero potem swojej żonie. Kobieta samotnie zajmowała się wychowywaniem dzieci w starym zamczysku. Niestety, jak to często w tamtych czasach bywało, dwójka z nich zmarła. Kobieta więc tym bardziej troską otaczała ostatniego swojego syna.

Niestety, rodzina hrabiego uznała, że to właśnie wdowa po nim zabiła dwójkę dzieci i planuje zabić ostatnie, by położyć ręce na majątku. W związku z czym odebrali jej ostatnie dziecko. Została sama w zamku.

Smutny był jej żywot. Błąkała się po zamkowych salach albo wyglądała z balkonu, zastanawiając się w którym kierunku zabrano jej dziecko. Jej więź z nim była tak silna, że posiadła dar widzenia czym akurat jej synek się zajmował, mimo że nie wiedziała, gdzie jest. Pewnego dnia w takiej wizji ujrzała, jak niedopilnowane przez lokaja dziecko wbiegło do stawu i utonęło.

Zbyt wiele to było dla serca kobiety. Padła na ziemię i prawdopodobnie zmarła. Od tamtej pory po zamku porusza się czasem jej duch, zawodząc i wołając imiona swoich umarłych dzieci.

Źródła


W pobliżu