Ślepa kobyła
W czasach gdy budowano kościół w Hadynowie, w szczególny sposób robotnikom pomogła pewna stara kobyła. Choć była ślepa, drogę z wyrębu do miejsca budowy kościoła pokonywała z drewnem sama i bez nadzoru. Dzięki temu więcej osób mogło być zaangażowanych w inne prace.
Gdy koń przewiózł ostatnią partię drzewa na budowę, padł. Kilka metrów wcześniej jego kopyto odbiło się w leżącym przy drodze kamieniu. Uznawszy to za znak, robotnicy przenieśli ten kamień do drzwi kościoła, gdzie znajduje się do dziś.
Źródła
- Łukasz Miechowicz, "Święte i przeklęte. Kamienie w religijności ludowej. Katalog", s. 78