Jezioro Utrata

 

W pobliżu Mielna znajduje się jezioro zwane Utratą. W tym miejscu stała kiedyś wieś i kościół Proboszcz parafii był człowiekiem bardzo pobożnym i zamartwiał się wiecznie tym, że wierni woleli pojawiać się w karczmie niż na mszy. Starał się jednak mimo tego robić swoje i jedynie napominać parafian.

Miarka się przebrała, kiedy którejś niedzieli w kościele pojawiła się jedynie jedna mała dziewczyna. Zrozpaczony ksiądz poprosił Boga, by ten ukarał występnych parafian. W tym momencie ziemia rozwarła się i pochłonęła wieś wraz z karczmą i kościołem.

Od tamtej pory okoliczni mieszkańcy mówią, że w jeziorze straszy, a dusze potępionych bywalców karczmy próbują wciągnąć żywych do wody. Ma się to dziać przede wszystkim w "noc Judasza", czyli 28 października. Czasami słychać również dźwięk dzwonów i zarysy dachu kościoła pod powierzchnią wody.

Klątwa ma zostać zdjęta, kiedy nad jeziorem zjawi się niewinne dziecko. Z głębin wypłynie wtedy wąż, który będzie trzymał w pysku klucz. Jeśli dziecko go weźmie, kościół i wieś pojawią się z powrotem.

Lokalizacja

Wypowiedzi Karola Soberskiego (np. tutaj) umiejscawiają jezioro Utrata przy skrzyżowaniu dróg z Mielna do Mieleszyna i Dzadkowa. Wskazywałoby to na zbiornik oznaczony na mapach jako "jezioro Głębokie". Z kolei inne teksty podają, że jezioro Utrata inaczej nazywa się Myszonek. Geoportal w warstwie turystycznej przypisuje nazwę "Mszonek" jezioru znajdującemu się na północ od Głębokiego.

Wobec braku jednoznacznego umiejscowienia, legenda została przypisana Mielnu.

Źródła

Związane miejsca

W pobliżu