Zaklęta w głaz karczma

 

Przy drodze w pobliżu Margonina stała kiedyś karczma, znana w okolicy ze względu na hulanki i swawole. Niejedna matka i dziecko głodowały, gdyż ich mąż i ojciec przepijał pieniądze na zabawach.

Pewnego dnia obok gospody przejeżdżał ksiądz z komunią. Goście zabaw często już wcześniej czynili mu złośliwości. Tak i tym razem obrzucili go wyzwiskami i lajnem. Duchowny smutny pojechał dalej, ale najwyraźniej miarka się przebrała.

Chwilę potem rozpętała się straszliwą burza. Wiatr łamał potężne konary, a pioruny przepoławiały ogromne drzewa. Jeden z gromów uderzył w karczmę z taką siłą, że ta natychmiast zmieniła się w głaz, razem z biesiadnikami.

Ponoć w księżycowe noce nadal można przy głazie usłyszeć grającą muzykę i jakieś zawodzenie.

Źródła

Związane miejsca

W pobliżu