Utopiec zamieniony w konia

 

Pewnego razu w Nędzy nad Suminą stała niewielka chatka, a w niej mieszkał ubogi gospodarz z rodziną. Ich sąsiadem był utopiec, który czasem przychodził do chaty i prosił, by poczęstować go tytoniem. Chłop dzielił się z gościem, a ten w ramach wdzięczności przynosił mu ryby. Było ich jednak za mało dla całej rodziny, toteż mieszkańcy chatki często chodzili głodni.

Pewnego razu utopiec rzekł:

– Za to że zawsze dzieliłeś się ze mną tytoniem, a żona twoja nigdy nie utyskiwała, że musi ścierać wodę z podłogi po mojej wizycie, chcę ci pomóc. Zamienię się w konia, pójdziemy na targ i mnie sprzedasz. Tylko przed oddaniem koniecznie zdejmij mi uzdę.

Tak też uczynili. Na silnie wyglądającego konia prędko znalazł się kupiec i gospodarz wracał zadowolony z pełnym trzosem do domu. Kiedy już do niego dotarł, dostrzegł siedzącego w wodzie utopca, który zmienił się z konia z powrotem i wrócił.

Historia powtarzała się wiele razy i wiele dukatów zyskał chłop sprzedając tego samego konia. Z czasem stał się bogaty i rozbudował chatę. Jednak wraz z bogactwem, zmienili się też ludzie. Coraz mniej chętnie dzielili się z utopcem tytoniem, a gospodyni narzekała na przemoczone po jego wizycie dywany.

Któregoś dnia gospodarz poprowadził utopca przemienionego w konia na targ. Po sprzedaży nie zdjął mu jednak uzdy i polecił nowemu właścicielowi nie poić konia wodą. Utopiec wiele lat przeharował w polu. Pewnego razu widząc dyszącego z wywalonym językiem konia służąca ulitowała się i dała mu wody. Wtedy utopiec odzyskał dawną siłę, zerwał się z uzdy i uciekł. Przemienił się z powrotem i znów zamieszkał w Suminie. Od tego czasu jednak gospodarzowi zaczęło się wieść coraz gorzej. A to ginęły mu zwierzęta, a to ktoś pole zadeptał lub wodą zalał tak, że zgniło. Wkrótce znów stał się ubogi i zaznający głodu. Ale wtedy utopiec mu już nie pomógł.

Źródła

Związane miejsca
Nędza
Nędza

W pobliżu