Skazaniec z Kątów

 

Przed wieloma laty w miejscu, w którym później stanęła szubienica miejska Kątów Wrocławskich, rósł prastary dąb. Był on wykorzystywany właśnie do wieszania skazańców za rozmaite przewiny. Pewnej nocy jednak trafił go piorun i drzewo spłonęło doszczętnie.

Na jego miejscu wybudowano szubienicę z cegły. Jednak ta nigdy nie została wykorzystana. Gdy pewnego razu rada miejska oraz mieszkańcy zebrali się, by być świadkiem egzekucji, okazało się, że nie ma sznura. Do pobliskiego Wrocławia posłano samego skazańca, każąc mu nabyć powróz. Ten poszedł, jednak nigdy już nie powrócił, ku zaskoczeniu i rozczarowaniu gawiedzi.

Źródła

Związane miejsca

Kącka szubienica

Dawna szubienica miejska Kątów Wrocławskich. Umiejscowiona w dawnej wsie Thiemdorf, na kurhanie kultury unietyckiej. Rozebrana w latach 50. XX wieku.


W pobliżu