Książę panujący na zamku w Legnicy musiał pewnego dnia wyjechać w ważnej sprawie. Powierzył on swojemu poddanemu opiekę nad ważnym więźniem, znajdującym się w zamkowych kazamatach. Na ten cel przekazał Ottonowi, bo tak zwał się ten, któremu zlecono zadanie, pewną sumę pieniędzy, za którą miał kupować żywność dla więźnia.
Pewnego razu, gdy Legnica była jeszcze grodem otoczonym fosą, jeden z mieszkańców podgrodzia złowił w niej ogromnego karpia. Gdy zadowolony z łupu patroszył go, znalazł we wnętrznościach zwierzęcia pierścień. Był on bez wątpienia wykonany ze złota, bogato zdobiony oraz pokryty napisami w alfabecie, którego nikt w okolicy nie znał.