Kiedy husyci napadli na Górne Łużyce, nie mogli zdobyć zamku w Leśnej, w którym schroniło się wielu mieszkańców okolic. Dopiero zdrada brata kasztelana zamku oraz jego siostry, który otworzyli husytom tajne przejście do twierdzy, pozwoliło napastnikom wedrzeć się do niej i zamordować wszystkich.
Po wojnie 30-letniej obszar Śląska i Łużyc był bardzo wyniszczony, ludzie głodowali, szalały choroby. Nie uszło to uwadze Christopha von Nostitza, który panował na zamku Czocha. Chciał on pomóc swoim poddanym, toteż nie szczędził pieniędzy z zamkowego skarbca. Wiedział jednak, że tych nie wystarczy na długo, a problemów nie zdołają rozwiązać.
Kasztelan von Lesna miał córkę, która wyróżniała się na tle innych kobiet nie tylko urodą, ale też dobrym sercem oraz dzikością. Przemierzała ona samotnie lasy i wzgórza Górnych Łużyc, za pan brat będąc z lokalną naturą. Często na swojej drodze spotykała również dotkniętych rozmaitymi nieszczęściami ludzi, którym zawsze starała się pomóc.
Początki Leśnej są związane z zamkiem, który się w tym miejscu znajdował. Został on wybudowany przez Patu Ichari Lessena. Człowiek ten, o dość egzotycznym nazwisku, które później dało nazwę całej miejscowości, był saracenem sprowadzonym w 996 roku z Ziemi Świętej. Rozbudował on zamek w 1011 roku i założył ród von Lessna.