Dawno temu grupa olbrzymów postanowiła urządzić sobie w niedzielny wieczór tańce. Było to wbrew zakazowi bogów, ale nie przejmowali się tym. Tancerze ustawili się w kręgu, po środku zaś stanęli muzykanci i śpiewacy.
W dawnych czasach pomiędzy mieszkańcami Okonka i Lotynia panowała spora wzajemna niechęć. Działo się tak głównie za sprawą lotyńskiego rycerza-rabusia Tecława, który gnębił mieszkańców Okonka ciągłymi rabunkami i gwałtami. W końcu zebrali się oni, uzbroili i pochwycili Tecława. Następnie powiesili go na dużym drzewie na wzgórzu, które od tych wydarzeń nazywano Gorą Tecława.